Soja – podstawa tradycyjnej kuchni azjatyckiej – stała się popularna w ostatnich latach również wśród Europejczyków, a zwłaszcza u kobiet po menopauzie. To bardzo dobra wiadomość, ponieważ oprócz walorów smakowych, soja posiada wiele korzyści prozdrowotnych. Wynikają one przede wszystkim z wysokiej zawartości izoflawonów sojowych. Dodatkowo soja uważana jest za doskonałe źródło białka. Dlatego właśnie przetwarzana na wiele sposobów, stając się substytutem mięsa dla osób na diecie wegetariańskiej. W tym artykule postaram się jednak omówić nie tylko walory odżywcze soi. Tematem, który wzbudza wiele kontrowersji jest soja w Hashimoto – czy cierpiąc z powodu choroby tarczycy można spożywać nasiona soi i jej przetwory? Zapraszam do artykułu.

***

Walory odżywcze nasion soi

Izoflawony sojowe (nazywane fitestrogenami), mają ogromny wpływ na gospodarkę hormonalną kobiet. Te roślinne mikroskładniki nasz organizm traktuje jak nasze rodzime estrogeny. Nic dziwnego – izoflawony sojowe przypominają je do złudzenia. Dlatego właśnie fitoestrogeny mają pozytywny wpływ na organizm, a w tym:

  • układ hormonalny kobiety (łagodzą objawy napięcia przedmiesiączkowego oraz menopauzy),
  • układ kostny (działają protekcyjnie na kości, chroniąc przed osteoporozą),
  • gospodarkę lipidową (obniżają poziom cholesterolu we krwi- frakcję LDL),
  • stres oksydacyjny (łagodzą stany zapalne organizmu),
  • skórę (stymulują produkcję kwasu hialuronowego zapewniając odpowiednie nawilżenie i napięcie skóry).

Soja w Hashimoto

Soja w Hashimoto – mit czy zagrożenie?

Pomimo wielu korzyści, jakie niesie za sobą spożywanie soi, powszechnie uważa się że dla osób z niedoczynnością lub chorobą Hashimoto może być szkodliwa. Jedną z wymienianych obaw jest to, że soja, a precyzyjniej obecne w niej goitrogeny, mogą niekorzystnie wpływać na pracę tarczycy, zakłócając wchłanianie hormonu T4. W kontekście goitrogenów często wątpliwości wzbudzają warzywa kapustne, o czym przeczytasz w osobnym artykule.

Wracając do głównego tematu – soja w Hashimoto – na chwilę obecną nie ma jednoznacznych dowodów potwierdzających  tezę o szkodliwości soi. Niewątpliwie jednak w kontekście soi w diecie osób z Hashimoto, do grupy ryzyka należą osoby o niskim spożyciu jodu. Badania pokazują, że jego utrzymujący się deficyt może powodować lub pogłębiać niedoczynność tarczycy i Hashimoto. Jest to związane z tym, że goitrogeny utrudniają przyswajanie tego pierwiastka. Jod, choć jest pierwiastkiem śladowym, jest nam niezbędny do produkcji hormonów tarczycy, które mają kluczowy wpływ na metabolizm, temperaturę ciała oraz prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego.

W Polsce, gdzie powszechnie jodowana jest sól kuchenna, niebezpieczeństwo niedoboru jodu w organizmie jest mało prawdopodobne. Ma to znaczenie przy stosowaniu diet typu raw food, gdzie w 100% używane są produkty nieprzetworzone. Warto również pamiętać, że soja poddana obróbce termicznej lub fermentacji (np. tofu) zawiera minimalne ilości goitrogenów, dzięki czemu ryzyko niedostatecznej ilości jodu w organizmie znacząco spada.

W kontekście tematu soja w Hashimoto ważną informacją jest również ilość samych goitrogenów w nasionach soi. Ich zawartość w produkcie surowym różni się znacząco od tego poddanemu procesowi ugotowania czy fermentacji. W temperaturze 90 stopni zachodzi nieodwracalne zahamowanie działania wielu goitrogenów. Dodatkowo większość z nich (goitrogeny to grupa związków, w których skład wchodzi min. trioglukozydazy i tiocyjaniany) jest lotna i podczas gotowania ulatnia się wraz z parą wodną (dlatego właśnie gotowanie warzyw kapustnych oraz nasion roślin strączkowych powinno odbywać się bez przykrywki). Sposobem na zmniejszenie goitrogenów w produkcie jest również moczenie suchych nasion soi. Antyodżywcze działanie związków goitrogennych dotyczy głównie surowych produktów.

Wydaje się więc, że soja w Hashimoto nie stanowi takiego zagrożenia jakby się mogło wydawać. Goitrogeny, w wyniku procesu przetwarzania soi, odparowują lub dezaktywują się w dużym stopniu. W kontekście tego składnika, kluczowe jest aby zwrócić uwagę na formę w jakiej soja jest spożywana. Jeżeli masz wątpliwości odnośnie zagadnień związanych z Hashimoto, zapraszam Cię do dołączenia do grupy wsparcia – śledząc aktualne wpisy dowiesz się, jak powinna wyglądać dieta w Hashimoto!

 

Literatura:

  1. B. Urbaniak, Cz. Marcisz „Wpływ soi i izoflawonów sojowych na tarczycę” Postępy Fitoterapii 2/2006,
  2. W. Kluszczyk „Wpływ fitoestrogenów na problemy zdrowotne kobiet w okresie menopauzy ze szczególnym uwzględnieniem produktów i preparatów z soi”, Farmaceutyczny Przegląd Naukowy 4/2007,
  3. Effects of soy protein and soybean isoflavones on thyroid function in healthy adults and hypothyroid patients: a review of the relevant literature, Thyroid. 2006 Mar;16 (3): 249-58,
  4. Li J. i in., Effects of dietary soy intake on maternal thyroid functions and serum anti-thyroperoxidase antibody level during early pregnancy, J Med Food. 2011 May;14(5):543-50 https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21314363
  5. Serena Tonstad, Karen Jaceldo-Siegl , Mark Messina , Ella Haddad and Gary E Fraser, “The association between soya consumption and serum thyroid-stimulating hormone concentrations in the Adventist Health Study-2”, Public Health Nutrition: 19 (8), 1464–1470,
  6. Yuya Nakamura, Isao Ohsawa, Yoshikazu Goto, Mayumi Tsuji, Tatsunori Oguchi, Naoki Sato, Yuji Kiuchi , Motonori Fukumura , Masahiro Inagaki and Hiromichi Gotoh, “Soy isoflavones inducing overt hypothyroidism in a patient with chronic lymphocytic thyroiditis: a case report”, Nakamura et al. Journal of Medical Case Reports (2017) 11:253 DOI 10.1186/s13256-017-1418-9